Lukier królewski, czyli pierniczymy! ;)

31.5

Dzieńdobrywieczór :) Wczoraj przeżyłam lekki szok. Mówiłam Wam już, że w tym roku kompletnie nie czuję Świąt (gdzie śnieg, zapytowywuję?), ale że zapomnę jak korzysta się z kalendarza…? Tego się nie spodziewałam. Nagle uderzyło mnie, że Wigilia przecież za tydzień, pierniczków urodziły się zaledwie dwie małe partie, z których a) część rozdałam, b) część… dobra, zjadłam. Odpokutowałam zumbując z pełnym żołądkiem, to się już nie powtórzy. Tak czy siak zostałam z pudełkiem ostatków polukrowanych pierniczków i stadem reniferów bez dekoracji, wyglądających obecnie jak krówki rysowane ręką trzylatka. Nawiasem mówiąc zaraz biegnę do kuchni piec i dekorować, bo przecież z osobą X widzę się po raz ostatni przed Bożym Narodzeniem już pojutrze, z osobą Y w czwartek, i tak dalej, i tak dalej… lista rośnie, do tego chciałam przygotować paczki żywnościowe do prezentów. Dramat! Jestem w lesie, Lubego boję się zatrudnić do pomocy, bo Bóg jeden wie co z jego artystycznych pobrykiwań wyjdzie. Czy wszyscy Wielkopolanie mają takie dziwaczne poczucie humoru i darzą wielkim uczuciem piastowsko-biskupińskie motywy? ;)

W kryzysowych sytuacjach i z wrodzonego lenistwa, które lubię nazywać brakiem czasu, ratuje mnie przepis na szybkie pierniczki od Doroty. Oczywiście każdy ma swoje ulubione i przepis na ciastka nie ma w przypadku tej notki żadnego znaczenia, ale te nie kleją się ekstremalnie podczas wyrabiania ciasta i mogę je spokojnie zagnieść w biegu między pracą a fitnessem. A czasem na transfer z punktu A do punktu B mam pół godziny… Do ciasteczek obowiązkowo robię gęsty lukier królewski z białek – śnieżnobiały, trwały i szybko zastygający. Mam nadzieję, że wyrobię się na czas, ba! że wszyscy wyrobimy się z przygotowaniami w terminie :)

31.4

Lukier królewski:

✔ 1 białko jajka „L” (trafiło mi się ważące 33g)
✔ 150g cukru pudru
✔ 1/4 łyżeczki soku z cytryny
✔ barwniki spożywcze (opcjonalnie)

Białko mieszamy z cukrem i sokiem z cytryny. Jeśli potrzebujemy porcji do przygotowania wypełnień kształtów, dodajemy mniej cukru – lukier będzie rzadszy i chętniej rozpłynie się po powierzchni ciastka.

Składniki miksujemy na najmniejszych obrotach aż masa stanie się gładka i nie będą widoczne żadne grudki. Gotowy lukier do drobnych, misternych dekoracji powinien być na tyle gęsty, by nie spływał z łyżki – gdyby był za rzadki, wystarczy dodać cukru pudru. Można podzielić go na porcje i wymieszać z kolorowymi barwnikami.

Pierniczki dekorujemy z pomocą rękawa cukierniczego zakończonego tylką o bardzo wąskiej końcówce, można też skorzystać z rożka zwiniętego z papieru do pieczenia. Moim osobistym hitem są sztywne, foliowe woreczki do ochrony płyt CD w kartonikowych wydaniach – nic się nie rozkleja, nie pęka, nie wypływa, lukrowe niebo!

Jeśli chcecie pokolorować większą powierzchnię, przed jej zapełnieniem zarysujcie lukrem kontur planowanego kształtu, a wypełnienie wyrównajcie wykałaczką dopóki lukier jest płynny. Ciągłe linie najlepiej rysuje się trzymając końcówkę rożka około 1,5 centymetra nad ciasteczkiem, nie przy samej jego powierzchni. Nie widać tak wtedy efektów drżenia rąk, a umówmy się że przy setnej sztuce będą się trzęsły ;)

Ozdobione pierniczki odkładamy do zastygnięcia lukru, jeśli przed Świętami będziecie dla rozmiękczenia wkładać je do puszki z kawałkami jabłka dopilnujcie, żeby owoc nie stykał się z lukrowaną dekoracją.

31.131.2

Smacznego!

31.3


Pin on Pinterest251Share on Facebook25Email this to someoneTweet about this on TwitterShare on Tumblr0Share on Google+0

Komentarzy: 21

  1. Patrycja pisze:

    Nie mam pojęcia czy po tak długim czasie uzyskam od Ciebie odpowiedź, może się na tym znasz – lukru królewskiego używa się na masach cukrowych do zdobień (np. koronki). Chciałabym takie wykonać na torcie, który zostanie pokryty kremem mascarpone+śmietanka, o ile uda mi się go dobrze wygładzić. Zastanawiam się, czy na takim kremie lukier przetrwa około 12h czy się rozpuści, czy lepiej zrobić krem maślany… :(

    • Aga pisze:

      Osobiście bym nie ryzykowała, wg mnie za dużo wilgoci. Przy masach cukrowych też jest często informacja, żeby ich nie używać na śmietance :( Możesz zrobić próbę na malutkiej ilości, ale to chyba nie ma niestety większego sensu – lukier czasem rozpuszcza się nawet na pierniczkach, jeśli złapią w puszce za dużo wilgoci od kawałków jabłka :(

  2. marta pisze:

    ja am ogromny problem , przy dekorowaniu wiekszych powierzchni lukier peka na ciastku , wiecie dlaczego taksie dzieje, co robie źle ?

    • Aga pisze:

      Niestety nie mam pojęcia co może być nie tak :( W ubiegłe Święta robiłam sporo dużych, gładkich serc i lukier się nie pokruszył, nawet w torebce z innymi piernikami.

    • Aga pisze:

      Na polukrowanych ciasteczkach wytrzyma baaardzo długo i się nie zepsuje. Nieużyty jeszcze do dekorowania może spędzić w szczelnym zamknięciu w lodówce do 2 tygodni (trzeba go przed użyciem przemieszać). Przy surowym białku zawsze jest jakieś ryzyko salmonelli, można użyć białek w proszku, ale sama ich jeszcze nie próbowałam. Od lat wszyscy domownicy i znajomi kończą Święta cali i zdrowi, a zawsze dekoruję ciastka lukrem z białek :)

  3. Linka pisze:

    Trafiłam pod koniec 2014, lukier jest prosty, wspaniały i pyszny! Zaraz z ciut gęstszego zrobię kwiatki na tort dla Babci ( Zośka już w piątek)
    Buziaki:*

    • Klaudia pisze:

      Cześć Aga:( ja taki Lukier robiłam w szkole i robiliśmy też pierniczki a póżniej obtaczaliśmy w nim pierniczki .Wyszły bardzo dobre.W te święta też pewnie zrobię pierniczki i lukier :(

  4. magda pisze:

    trafiłam przypadkiem poszukując przepisu na lukier królewski :) mam pytanie -co zrobić, żeby jabłko nie przykleiło się do pierniczków w puszce? W ubiegłym roku tak mi się stało i chciałabym tego uniknąć – jest jakiś sposób?

    Pierniczki boskie!!! Pozdrawiam

    • Aga pisze:

      Dziękuję :) Co do jabłka – rozkładam pierniczki na papierowej serwetce i ćwiartki jabłka układam w rogach prostokątnej puszki poza serwetką, skierowane skórką w stronę pierniczków, tak żeby papier nie przemókł od wilgotnego miąższu. Zawsze jakoś oddzielam jedno od drugiego, żeby ciastka nie były mokre :)

  5. asia pisze:

    Droga Ago, trafiłam na twoją stronkę przypadkiem i czytając twoje zmagania pierniczkowe, szczerze się uśmiałam! Gratuluję polotu w pisaniu i oczywiście tych przepięknie udekorowanych pierniczków. Przepis na lukier baaaaaardzo pomocny!Pozdrawiam i obserwuję…:)

    • Aga pisze:

      Hahah bardzo dziękuję! Strasznie mi miło, że przypadek okazał się szczęśliwy i spodobało Ci się u mnie :) Pozdrowienia serdeczne!

  6. Malita pisze:

    O, zbawienie moje, ja niedługo się zabieram za ciasteczka korzenne (takie kruche, zamiast pierniczków), jak mi się przyda ten przepis lukrujący! Dzięki!
    (wielkiej urody te Twoje dekoracje!)

Dodaj komentarz