Rabarbarowy słodziak, czyli tarta bez pieczenia

45.11

Ale wpadka! Przez ostatni tydzień dwa razy zdarzyło mi się zostać słomianą wdową i w każdy samotny wieczór zastanawiałam się co jeszcze przeczytać, co obejrzeć, co zrobić żeby tak potwornie nie nudzić się bez Lubego. Coś mi świtało o zaległym przepisie jeszcze z chłodniejszych dni, ale na śmierć wyleciała mi z głowy ta tarta! A zatem nadrabiam rzutem na taśmę, albowiem skoro świt pakuję się do auta i mknę do Berlina pierwszy – ale nie ostatni – raz w tym roku zobaczyć Nine Inch Nails (o Boże, o Boże!). Wszyscy, którzy mają mnie w znajomych na facebooku, już pewnie mają absolutnie dość tego tematu, ale cóż – mnie zawsze dopadają potężne reisefieber i koncertfieber ;) Gorzej, że już zaczynam odczuwać post concert depression syndrome, ale raczej w łagodnej formie, bo za niecały miesiąc wykorzystam kolejne dwa bilety. Ha! Trzymajcie kciuki żebym dobiła barierek, koncert bez zakleszczenia się wokół żelastwa i miliona siniaków na żebrach to koncert stracony ;)

45.10

A bardziej w temacie: podrzucam bardzo szybką i bardzo słodką tartę bez pieczenia. Trochę ciastek, czekolady, krem a’la tiramisu i gotowe! Śmiem powiedzieć, że mniej przy niej pracy niż zmywania ;) Ale kto powiedział że gary musi ogarniać ten, kto je pobrudził…?

45.245.7

45.1

Ciasteczkowy spód:

✔ 290g ciasteczek Oreo
✔ 50g pokruszonej mlecznej czekolady
✔ 50g miękkiego masła + odrobina do posmarowania formy

Formę do tarty o wymiarach 36×13 centymetrów lub około 25 centymetrów smarujemy masłem. Powinna mieć wyjmowane dno – inaczej nie ma szans na wydostanie ciasta w jednym kawałku.

Wszystkie składniki mielimy w malakserze na mokry piasek. Wylepiamy nim mocno dno i boki formy, odstawiamy do lodówki.

45.4

Krem:

✔ 1 jajko
✔ 1 żółtko
✔ 50g drobnego cukru
✔ 250g serka mascarpone

Jajka dokładnie szorujemy, wyparzamy w szklance z wrzątkiem przez 10 sekund. W kąpieli wodnej (czyli w żaroodpornym naczyniu ustawionym nad gotującą się wodą tak, by jego dno nie dotykało wrzątku) ubijamy dwa żółtka i białko z cukrem. Gdy cukier się rozpuści, zdejmujemy miskę znad kąpieli i nadal miksujemy aż naczynie ostygnie, a masa stanie się bardzo gęsta.

Serek mascarpone krótko ubijamy, dodajemy do niego ostudzoną masę jajeczną i dokładnie mieszamy. Krem wykładamy równą warstwą na tartę, odstawiamy do lodówki.

45.5

Rabarbar na słodko:

✔ 50g drobnego cukru
✔ 2 łyżki wody
✔ 400g rabarbaru

Łodygi rabarbaru kroimy na długość odrobinę mniejszą od szerokości blaszki. Na dużej patelni roztapiamy cukier skropiony wodą, układamy w nim fragmenty rabarbaru i podgrzewamy na małym ogniu aż zmiękną, w międzyczasie obracając je ostrożnie na drugą stronę. Ostudzony rabarbar układamy na tarcie tak, by całkowicie zakrył krem.

45.645.8

45.9

Ja swojego nie obierałam, żeby zachować piękny kolor :) Przy jedzeniu w niczym to nie przeszkadzało – rabarbar sam w sobie trochę walczy z widelczykiem, skórka to mały pikuś ;)

45.3

Smacznego!

Pin on Pinterest702Share on Facebook15Email this to someoneTweet about this on TwitterShare on Tumblr0Share on Google+0

Sorbet rabarbarowo-truskawkowy

44.1

Witajcie! Dzisiaj będzie trochę nietypowo. Kolejny sorbet (mam wrażenie, że przez lodowatą majówkę popełniłam pewien falstart, ale sorbet można zajadać też pod kocem przy kaloryferze, prawda?), tym razem w wersji fit specjalnie dla portalu Hello zdrowie! Jeśli jesteście głodni wskazówek jak wieść wolne od dolegliwości i aktywne życie, właśnie zdobyliście kolejny link do kolekcji ulubionych :)

Miałam przyjemność popełnić przepis i kilka zdjęć w ramach serii o produktach sezonowych. Padło na rabarbar, który niedługo ponownie zagości na blogu.

A tymczasem, borem, lasem, zapraszam Was do obejrzenia mojego wpisu o TUTAJ!

Serdeczności! :)

Pin on Pinterest4.2kShare on Facebook0Email this to someoneTweet about this on TwitterShare on Tumblr0Share on Google+0

Tartaletki rabarbarowe pod truskawkową rozetką

21.6

Święto lasu, druga notka w ciągu czterech dni! Niestety nie mogę obiecać, że tak będzie już zawsze, choć liczba folderów z czekającymi na przebiórkę „nazaśkami” rośnie i rośnie, więc wrzucać zdecydowanie mam co… Damy raaadę. Dziś jak to mówi mój Luby – na szybkości. Mam nadzieję, że można jeszcze u Was znaleźć ładny rabarbar, w mojej lodówce mieszka jeszcze kilka pokaźnych łodyżek i zastanawiam się, czy póki wyglądają apetycznie i zachęcająco robić z nich tartę, której w ten weekend żadną siłą nie zdążę sfotografować a mam na nią fajny pomysł, czy może kroić, mrozić i trzymać na czarną godzinę? Tak czy owak w Krakowie panowanie sezonowych smakołyków trwa w najlepsze i mam nadzieję, że taka sytuacja jeszcze trochę się utrzyma. Ba, ponoć ten rok jest tak pokręcony, że mamy drugi wysyp truskawek :) Nie mam nic przeciwko. Wręcz żądam oficjalnie pięknego lata do końca listopada. Siedem (!) miesięcy zimy za nami, ja bynajmniej nie tęsknię i tym razem bez wysiłku uciszam tę część mnie, która kocha śnieg, sanki i nie może zasnąć w noc grasowania Świętego Mikołaja po pozamykanych mieszkaniach (w sumie to bardziej straszne niż magiczne…).

Ale do rzeczy (powinnam sobie to hasło wytatuować na czole; zamiast to ciągle powtarzać znacząco pokazywałabym palcem gdzie trzeba, a na skroniach miałabym kolejno „omatko” i „masakra” ;) ), tartaletki. Żadna filozofia, a jaka miła przegryzka. Chociaż przepraszam, filozofia jest! Rabarbarowy curd. Na chłopski rozum, coby w żadną stronę nie przegiąć i nie wywołać katastrofy, wzięłam na warsztat przepis użyty już przy orzeźwiających tartaletkach. Cytryna czy rabarbar, oj tam, oj tam, nic się nie stanie jak się podmieni. Wyszło? Wyszło! Ale kolor… Boże! Zaraz zobaczycie na zdjęciach jaką piękną barwę miał sok przygotowany do curdu. Powoli dolewając go do jajek patrzyłam, jak z intensywnego różu zostaje róż majtkowy, róż ledwozauważalny, aż w końcu objawia się… beż. Przetarłam oczy, zakwiliłam, stwierdziłam że grunt że jadalne i dokończyłam deser. Po czym wpadłam w depresję oglądając w sieci, jak innym dziewczynom powychodził rabarbarowy curd w barwach bojowych Hello Kitty. Już pomijam fakt, że gwoździem do trumny stała się świadomość nieosiągalności różowego rabarbaru. Życie… :) Grunt to efektowna dekoracja i co za tym idzie zadowalający rezultat końcowy.

21.3

Spody na 8 tartaletek:

✔ 250g mąki pszennej
✔ 100g zimnego masła w kawałeczkach
✔ 100g cukru pudru
✔ 2 jajka w temperaturze pokojowej
✔ szczypta soli

W stożku uformowanym z przesianej mąki robimy zagłębienie na pokrojone w małą kostkę masło, cukier puder i sól. Delikatnie rozcieramy składniki starając się nie rozgrzać za bardzo masła dłońmi. Po chwili wbijamy jajka i szybko wyrabiamy ciasto, tę samą czynność możemy wykonać z pomocą malaksera. Gotową masę formujemy w kulę, lekko spłaszczamy i zawijamy w folię spożywczą. Ciasto powinno chłodzić się w lodówce przez co najmniej godzinę.

Po upływie tego czasu wałkujemy je podsypując lekko stolnicę mąką. Nasmarowane masłem foremki o średnicy około 11 centymetrów wykładamy warstwą ciasta, dociskamy dokładnie do brzegów i obcinamy nadmiar obracając wałkiem wzdłuż krawędzi foremek. Kilkakrotnie nakłuwamy dna widelcem. Spody tartaletek powinny się piec w 180°C przez około 15-20 minut. Przed nałożeniem kremu muszą ostygnąć.

21.121.2

Curd rabarbarowy:

✔ 1/2 laski wanilii
✔ 200g rabarbaru
✔ 5 truskawek
✔ 75ml wody
✔ 100g cukru
✔ 3 jajka
✔ 1 łyżka skrobi kukurydzianej
✔ 100g zimnego masła w kawałeczkach

Połowę laski wanilii rozcinamy wzdłuż, nożem usuwamy ziarenka. Umyte rabarbar i truskawki kroimy na małe kawałki i zasypujemy połową przygotowanej porcji cukru, dodajemy ziarenka i skórkę wanilii. Całość dusimy na średnim ogniu przez 10 minut. Powstały sok przecedzamy i odstawiamy to ostygnięcia. Powinniśmy otrzymać około 120ml kompotu – tyle potrzeba do przygotowania kremu.

Jajka wbijamy do rondelka, trzepaczką mieszamy żółtka z białkami. Dodajemy sok rabarbarowo-truskawkowy i pozostałą część cukru. Całość podgrzewamy regularnie mieszając, by jajka się nie ścięły. Dodajemy skrobię i pokrojone masło, nie przerywamy mieszania. Kiedy składniki się połączą, odstawiamy krem do ostudzenia i stężenia. W razie potrzeby można przecedzić go przez sito. Na każdą tartaletkę wykładamy do dwóch łyżek kremu.

21.7

Dekoracja:

✔ 25 truskawek
✔ listki mięty

Truskawki kroimy w cienkie plasterki. Układamy je w okręgi, kierując stożki truskawek do zewnątrz tartaletki. Zaczynamy od skrajnej części ciastka. Truskawki mają zupełnie zasłonić krem i stworzyć apetyczną rozetkę :)

21.521.4

Smacznego!

Pin on Pinterest6Share on Facebook0Email this to someoneTweet about this on TwitterShare on Tumblr0Share on Google+0