Chałka z owocami zapiekana w domowym budyniu waniliowym

Dzień dobry! Dziś przychodzę do Was z propozycją śniadaniową. Albo podwieczorkową, jak kto woli ;) Jeśli co weekend smażycie pancakes, wykopujecie z dna szafki gofrownicę, robicie tosty francuskie – słowem: w wolny dzień lubicie sprawić sobie trochę słodkości – dorzucam do puli uprzyjemniaczy żywota nowy przepis! Porcja solidna, kilkuosobowa, lub wielodniowa. Żeby nie było, że zachęcam do wchłonięcia na raz ;) Jeśli nie znajdziecie świeżych owoców (tak, wiem, że sezon nie ten i truskawki nie smakują jak powinny), spokojnie możecie skorzystać z mrożonych zapasów. Będą równie pyszne na mięciutkiej, ciepłej chałce otulonej waniliowym kremem.

Jeśli jesteście takimi beznadziejnymi śpiochami jak ja i wstajecie z łóżka w wolne dni dopiero, gdy burczenie w brzuszku trzęsie materacem, nic straconego. Zapiekankę możecie przygotować dzień wcześniej i odgrzać w piekarniku podczas porannego rajdu ze szczoteczką do zębów. Swoją drogą, Was też nachodzi wena na sprzątanie, ścielenie i poprawianie poduszek w salonie w momencie, gdy włączycie szczoteczkę? Strasznie nie lubię tego bezczynnego wystawania przed lustrem! Chwilę to trwa, ale przynajmniej później stomatolodzy chwalą za dokładne czyszczenie szczękoczułek ;)

A wracając… na końcu notki znajdziecie videotutorial do przepisu :)

Budyń:

✔ 500ml mleka
✔ 2 łyżki mąki ziemniaczanej
✔ 2 żółtka
✔ 1 łyżka masła
✔ 60g cukru trzcinowego
✔ ziarenka z 1 laski wanilii

Z porcji mleka odlewamy około pół szklanki. Mieszamy bardzo dokładnie z mąką ziemniaczaną i żółtkami. Pozostałe mleko podgrzewamy wraz z masłem, cukrem oraz ziarenkami wanilii. Gdy płyn zawrze, wlewamy mleko z mąką i żółtkami i od razu zaczynamy energicznie mieszać. Gotujemy na niewielkim ogniu do zgęstnienia, około 2 minut. Odstawiamy do lekkiego przestudzenia.

Dodatki:

✔ 1 chałka drożdżowa
✔ 250g truskawek
✔ 250g malin
✔ 125g borówek amerykańskich
✔ 70g płatków migdałowych
✔ cukier trzcinowy do oprószenia

Piekarnik nagrzewamy do 190°C.

Chałkę dzielimy na kromki. Truskawki pozbawiamy szypułek, kroimy wzdłuż na plasterki. Kromki obtaczamy w budyniu, układamy w naczyniu żaroodpornym przekładając owocami i płatkami migdałowymi. Gotowy deser oprószamy kilkoma szczyptami cukru, zapiekamy przez około 15-20 minut.

Smacznego!

Pudding ryżowy z jabłkami w karmelu

13.14

Cześć, czołem, ja żyję! :) A tak zupełnie na serio – strasznie Was przepraszam za przestój, w fazie reanimacji bloga jestem od grudnia, ale ciągle czasu albo sił brak. Z jednej strony to dobrze, bo rozkręca się to, po co bloga w ogóle założyłam, a z drugiej… czemu doba nie ma 48 godzin? Gdzie słońce? Gdzie wiosna? Mam nadzieję, że nie macie mi za złe (ahoj! niedobitki, które jeszcze mają mnie w linkach! ;) ), ponieważ zamierzam w zupełnie przypadkowej kolejności publikować zdjęcia, które mają już swoje, ekhm, całe szczęście jeszcze nie mogę powiedzieć „lata”, oraz te aktualne, którymi zajmuję się na bieżąco. Także przez jakiś czas będzie ciut wyboiście, po ludzku mówiąc – raz zdjęcia będą lepsze, raz gorsze (gdzie słońce pytam się znów?), ale wszystkie to moje kochane, cyfrowe dzieciaczki, które chcę wypuścić w świat, a nie przetrzymać w zapomnieniu.

13.1013.11

13.413.17

Przechodząc do rzeczy :) Dzisiaj jeden z deserów, za które jestem w stanie dać się pokroić. Dotąd w stresowych momentach seriami jadałam sklepową wersję, która smakowała mi równie mocno, jak nie podobała mi się jej lista składników. Aromaty? Fuj. Konserwanty? Fuj, nie wiem czy nie bardziej. Jajka w proszku? No proooszę producenta. Chyba jednak lepiej wygospodarować niecałą godzinkę i przytulić do serducha gar obłędnie pachnącego puddingu, którego skład znamy od A-Z. A co więcej, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kombinować z dodatkami – wariacji jest tyle, ile gustów, Waszych ulubionych owoców, czy słodkich sosów. Ja zabrałam się za wersję z jabłkami w moim ulubionym karmelu, z dodatkiem cynamonu i migdałów. Bardzo polecam pałaszowanie na ciepło, kiedy jeszcze wszystkie aromaty atakują zmysły. Na zimno też jest bardzo dobrze, tylko czy coś Wam jeszcze zostanie do chłodzenia…? ;)

13.113.3

13.12

13.213.19

Pudding na 4 porcje:

✔ 140g krótkoziarnistego ryżu arborio
✔ 500ml mleka 3,2%
✔ 60g cukru
✔ laska wanilii
✔ szczypta soli
✔ 10g masła

Wsypujemy ryż do garnka, zalewamy wodą i doprowadzamy do wrzenia. Po 5 minutach gotowania dokładnie odcedzamy, w kolejnym garnku zalewamy ryż mlekiem i podgrzewamy. Dodajemy sól i jedną łyżkę cukru – reszta będzie nam potrzebna na samym końcu, do doprawienia do smaku :) Gdy mleko się zagotuje, zmniejszamy ogień do minimum, zakładamy pokrywkę pozostawiając mały prześwit, regularnie mieszamy przez cały, ale to cały czas podgrzewania, czyli 30-35 minut. Nic nie może się przykleić, ani „zakożuszyć” ;)

Na samym początku gotowania rozcinamy wzdłuż laskę wanilii, nożem usuwamy ziarenka. Do ryżu dodajemy zarówno nasionka, jak i pozostałą skórkę. Tę drugą wyłowimy, gdy pudding będzie gotowy :)

Po około 30 minutach czułego mieszania puddingu, kiedy ryż wchłonie już praktycznie całe mleko, zdejmujemy garnek z ognia i dodajemy masło oraz część pozostałego cukru. Delikatnie mieszamy sprawdzając smak i w razie potrzeby stopniowo dosładzając pudding. Czas na dodatki.

13.513.6

13.8

Jabłka w karmelu:

✔ 90g drobnego cukru
✔ 140ml śmietanki kremówki 36%
✔ szczypta soli
✔ 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
✔ 2 nieduże, słodkie jabłka
✔ 2/3 łyżeczki cynamonu
✔ 30g kruszonych płatków migdałowych

Sos przygotowujemy w trakcie gotowania ryżu – mówiłam już, że pudding na ciepło jest och-ach? ;)

Do rondelka wsypujemy drobny cukier i wyrównujemy jego poziom, tak żeby mógł równomiernie topić się gdy będziemy podgrzewać go na średnim ogniu. Kiedy tylko cukier zacznie zmieniać konsystencję, powoli mieszamy go by się nie przypalił. Jeśli zacznie brązowieć, szybko zmniejszamy płomień, natomiast jeśli topi się zbyt wolno, mieszamy go jeszcze rzadziej pilnując, żeby zbyt mocno nie ściemniał. Kiedy osiągnie bursztynowy kolor i w pełni płynną konsystencję, ostrożnie dodajemy połowę śmietanki, zaczynając szybko mieszać. Zajdzie dość gwałtowna reakcja, a część cukru w kontakcie z płynem zastygnie. Dodajemy resztę śmietanki, ekstrakt i szczyptę soli, znów wstawiamy rondelek nad średni płomień i powoli mieszamy do ponownego roztopienia cukru. Jabłka obieramy, kroimy w kostkę nie większą niż 5mm. Dodajemy je do rondelka z karmelem, przyprawiamy cynamonem, zasypujemy migdałami zostawiając niewielką ilość do dekoracji. Gotujemy na małym ogniu aż jabłka zmiękną, ale jeszcze nie rozpadną się.

13.713.9

Oświeciło mnie po fakcie, że dobrze by było migdały wcześniej uprażyć na patelni, jeśli macie ochotę – do dzieła! :)

Pudding dzielimy na cztery porcje, na każdą nakładamy kilka łyżek jabłek w karmelu, dekorujemy pozostałymi płatkami migdałowymi.

13.13

13.1613.18

Smacznego!

13.15