Witajcie po długiej przerwie! :)
Jak wiele razy już powtarzałam – cisza w eterze wcale nie oznacza, że witki mi się nie palą. Wreszcie mogę pokazać Wam efekty tego, nad czym uwijały się ostatnio! Tadam!
To tylko ułamek, ba! ułameczek tego, co znajdziecie na www.aniastarmach.pl. Każdy przepis został przeze mnie sfotografowany, a w znakomitej większości znajdziecie pełen komplet zdjęć zawierający m.in. instrukcję przygotowania. Wystarczy użyć przycisków przewijania. Setki, a może już nawet tysiące zdjęć czekają, by wywołać ślinotok i burczenie w brzuszkach. Przynajmniej taki był zamysł :)
Mam nadzieję, że podobają Wam się efekty mojej pracy i że wypróbujecie jak najwięcej doskonałych przepisów ze zbiorów Ani. Jeśli mogę coś podpowiedzieć – kuskus po marokańsku skradł moje serce! I krem z dyni i gruszek. I zapiekanka z bakłażanem. I… i… sami widzicie, pycha!
Z innej beczki: funkcjonuję sobie ostatnio na Snapchacie pod prettybaked.pl. Głównie gadam o głupotach udając że gotuję albo stylizuję, ale ktoś to ogląda, więc może nie jest tak tragicznie. Zapraszam serdecznie! Dobrego tygodnia moi mili :)

