Aż nie chce się wierzyć, że już jutro Wigilia. Próbuję ułożyć sobie plan co, gdzie, jak i kiedy, ale jak znam naszą rodzinę wyjdzie z tego jedno wielkie wariactwo :) I dobrze! Już raz malowaliśmy salon na kilka godzin przed kolacją, a ja targałam przez pół miasta żywą choinkę, która nie chciała wejść do tramwaju. Święta to nie tylko stres i gonitwa z czasem, ale i dobra zabawa, a będąc w dobrym nastroju każdą wpadkę łatwo przekuć w żart. Nawet jeśli mierzy ponad dwa metry i dotaszczona do domu postanawia runąć w przedpokoju, mimo że wcześniej pieniek dawał radę. Hasło „bądź bohaterem w swoim domu” jak najbardziej na miejscu. A wspomnienia? Bezcenne.
Wieczorem zabieram się do przygotowania sernika, na który dziś zapraszam. Zabawna sprawa, bo dwa z tych zdjęć robiłam na zlecenie na początku… października. Widzicie po oświetleniu jeszcze ciepłe, jesienno-letnie słońce? Zdjęcia ze światełkami to już klimaty grudniowe, bynajmniej nie dało się ich już zrobić na tarasie, w krótkim rękawku ;) Mam nadzieję, że przepis jeszcze Wam się przyda i zadowoli Wasze kubki smakowe. Spotkamy się jeszcze z życzeniami :)
Ciasteczkowy spód:
✔ 300g ciasteczek korzennych
✔ 50 masła
Dno tortownicy o średnicy około 26 centymetrów wykładamy papierem do pieczenia. Składniki na masę serową wyjmujemy z lodówki, tak by do czasu jej przygotowania zdążyły osiągnąć temperaturę pokojową.
Masło roztapiamy i odstawiamy do ostudzenia, w międzyczasie korzenne ciasteczka mielimy na piasek. Dodajemy do nich płynne masło, dokładnie wyrabiamy. Wylepiamy dno tortownicy równą warstwą mieszanki i odstawiamy na pół godziny do lodówki, by spód stwardniał.
Warstwa makowa:
✔ 600g masy makowej z bakaliami
✔ 8 suszonych śliwek
Schłodzony spód sernika smarujemy warstwą masy makowej. Śliwki kroimy w paseczki, rozsypujemy na wierzchu maku tak, by w każdym kawałku trafiła się równa porcja :)
Warstwa serowa:
✔ 560g twarogu sernikowego z kubełka
✔ 110ml śmietanki kremówki 36%
✔ 100g cukru pudru
✔ 50g powideł śliwkowych
✔ 3 jajka
✔ 15g mąki ziemniaczanej
✔ 12 suszonych śliwek do dekoracji
Piekarnik nagrzewamy do 170°C, na jego dnie stawiamy żaroodporne naczynie wypełnione wrzątkiem – dzięki temu wierzch sernika nie popęka.
Twaróg krótko miksujemy, dodajemy śmietankę, mieszamy przez kilkanaście sekund do połączenia składników. Dodajemy cukier puder i powidła, ponownie mieszamy. Wbijamy do masy po jednym jajku, po każdym miksując. Na samym końcu wsypujemy mąkę ziemniaczaną i krótko mieszamy.
Warstwę serową wlewamy do tortownicy, wyrównujemy wierzch łopatką. Całość zakrywamy folią aluminiową tak, by nie dotykała sernika, ani nie zapadła się do środka formy. Sernik pieczemy około 85 minut. Po wyłączeniu grzałek trzymamy ciasto w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami przez około godzinę. Powinno stygnąć stopniowo, przed włożeniem do lodówki (najlepiej na noc) musi spędzić na blacie tyle czasu, by osiągnąć temperaturę pokojową. Przed podaniem ostrożnie uwalniamy sernik z formy przeciągając wzdłuż obręczy ostrym nożem. Dekorujemy całymi, suszonymi śliwkami.
Smacznego!
Piekne zdjecia i sernik :) Wyglada oblednie : )
Dziękuję bardzo :)
A u mnie w tym roku na Święta nie było sernika.. zazdroszczę. :(
Ale można to nadrobić w każdej chwili :D
Wygląda na taki kremowy ! Pycha :)
Jest bardzo kremowy, nie osypuje się i nie zatyka :) Oczywiście przez moje paplanie nie na temat zapomniałam napisać czegokolwiek o walorach smakowych, haha :)
mmmm wygląda cudownie <3
Dziękuję :)
Coś wspaniałego :) Ten sernik łączy prawie wszystkie moje ulubione świąteczne smaki – śliwek i masy makowej. Na pewno go zrobię – przed czy po świętach, co za różnica… :)
Super :) Właśnie na tym mi zależało, żeby połączyć świąteczne smaki i zamknąć je w ulubionym cieście Polaków hahah :)
ojej, ojej, co za cudowny !pomysł ze śliwkami świetny :]
Dziękuję! :)
jest cudowny! a co najbardziej mnie zachwyca to masa makowa w środku :) dziś w końcu zrobię swoją, a na taki sernik zawsze znajdzie się miejsce sród świątecznych wypieków :D
wśród*
Ooo, ja własnej jeszcze nie robiłam, bo sama z siebie średnio przepadam, ale w takiej ilości jak tutaj się przekonuję :D
Boski ten sernik! Te smaki, mmm…
Jutro Wigilia…? Faktycznie, jutro… Naprawdę ciężko uwierzyć :)
Aż musiałam dla pewności jeszcze raz spojrzeć w kalendarz :)